Mój muzyczny 2016! cz.1

Witajcie już 2017 roku!

Mam teraz odrobinę czasu między zaliczeniami i postanowiłem w jakiś sposób podsumować 2016 rok w muzyce. Jednak nie będę tym razem bawił się w rankingi, wyliczenia i itp. Wytypuje po prostu swoje ulubione albumy wydane w 2016 i o każdym napisze małe co nieco.

Rok 2016 nie był dla muzycznego świata zbyt łaskawy. Odeszło od nas wielu wspaniałych artystów, którzy zostawili po sobie genialne albumy, o których na pewno nie zapomnimy. Jednak jako, że jestem optymistą pragnę zwrócić waszą uwagę na te dobre momenty 2016 roku w muzyce. Mam tu na myśli przede wszystkim genialne wydawnictwa, które zostały w ubiegłym roku wydane. Bardzo dobre debiuty, muzyczne powroty, zmiany stylu, wokalistek itd. To wszystko działo się w muzycznym świecie w minionym roku.

W naszej rodzimej muzyce działo się wiele dobrych rzeczy, czego dowodem są genialne płyty naszych wybitnych artystów.

Brodka – Clashes 

Zupełnie nowa jakość, inna muzyka, różnorodność i światowy poziom. Tak właśnie prezentuje się nowy album Brodki, który uważam za jeden z najlepszych wydawnictw 2016 roku! Finezyjne brzmienie, czasem posępne i tajemnicze, a momentami mroczne, to właśnie Clashes.

Rebeka – Davos

Duet Rebeka wydał rewelacyjny album, który śmiało może zdobyć rzeszę sympatyków nawet poza granicami naszego kraju. Davos to album dojrzalszy, bogatszy w nowe brzmienia i rozwiązania. Rebeka dała do zrozumienia tym wydawnictwem, że jest jednym z najlepszych elektronicznych duetów w Polsce, a być może i w tej części Europy.

HEY – Błysk

Nowy album zespołu HEY to sama muzyczna rozkosz. Ciekawe, nowoczesne brzmienie, genialne teksty Nosowskiej i jej niezastąpiony wokal. Takiego albumu właśnie oczekiwałem. Jestem miłośnikiem tego krążka. Nowy, świeży HEY jest po prostu genialny!

Daniel Spaleniak – Back Home

Lekkość, zwiewność, melancholia, minimalizm i kojący wokal. Back Home to drugi album Daniela Spaleniaka, który nieco się różni od debiutanckiego wydawnictwa. Jednak krążek ten jest równie magiczny jak jego poprzednik. Wszystko idealnie wyważone, po prostu nic dodać nic ująć. Back Home to idealny album na wieczór i jesienne, leniwe popołudnia.

Sorry Boys – ROMA

Z końcem roku Sorry Boys zaprezentował nam swój nowy, prze genialny album ROMA, który kryje w sobie same wspaniałości zarówno w naszym rodzimym języku jak i po angielsku. Zespół ukazał na najnowszej płycie swoje folkowe oblicze, które bardzo, ale to bardzo mi się spodobało.

Krzysztof Zalewski – Złoto

Złoty chłopak na trudne czasy! Tak właśnie można opisać nowy album Krzysztofa Zalewskiego, który w bardzo ciekawej i rytmicznej oprawie porusza bardzo uniwersalne, ale trudne tematy. Zalewski pokazuje tu swoje stanowisko w pewnych kwestiach. Muzycznie zaś to czyste złoto!

Maria Peszek – KARABIN

„Głowa nabita, myśli jak naboje…” KARABIN Marii Paszek to chyba najmocniejszy album w jej karierze. Dosadny i mówiący wprost o problemach dzisiejszego świata. Jedenaście piosenek o wolności, nienawiści i prawie do bycia innym. Jedenaście piosenek na niespokojne czasy.

Moriah Woods – The road to some strange forest

Piękny folkowy, przepełniony finezyjną melancholią album genialnej Moriah Woods. Solowe dokonania Moriah są wybitne tak jej udział w zespole The Feral Trees.  The road to some strange forest to przepiękna folkowa opowieść z amerykańskim zadziorem.

Fisz Emade Tworzywo – Drony

Niezwykle dojrzała płyta braci Waglewskich. Piękne tradycyjne przesłanie łączy się tutaj z nowoczesną treścią. Wszystko to okraszone ciekawą elektroniką. Jednak czuć tutaj korzenie Waglewskich. Drony to bardzo aktualna płyta, zarówno pod względem muzycznym jak i treściowym.

Organek – Czarna Madonna

Druga płyta Toruńskiej grupy Organek to dawka bardzo dobrego, polskiego rockowego grania. Czarna Madonna zdecydowanie przebiła swą siłą i autentycznością teksów debiutanckie wydawnictwo. Właśnie czegoś takiego spodziewałem się od formacji Organek!

Julia Pietrucha – Parsley

Piękna, urocza, lekka i kojąca, oto cała Parsley. Julia Pietrucha wybrała się podróż ze swoim ukulele. Zaowocowało to znakomitą płytą, pt. Parsley. Jest to letnia (wakacyjna) ścieżka dźwiękowa. Julia sprawiła mi dużo przyjemności wydając taki cudowny krążek.

Tak właśnie wygląda lista moich faworytów jeśli chodzi o muzykę polską. Już niebawem zobaczycie jakie zagraniczne albumy mnie oczarowały.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s