Kensington – Control

Mistrzowie chóralnych i chwytliwych refrenów wracają po dwóch latach z nowym materiałem. Control, bo tak zatytułowana jest nowa płyta zawiera w sobie wszystko za co mogliśmy pokochać zespół. Panowie zaserwowali nam 11 świetnych kompozycji w typowym dla nich rockowym stylu z genialnymi, stadionowymi refrenami. Nowy album można już od pierwszego utworu, którym jest singlowy Do I Ever, określić jako kontynuację swego poprzednika.

Panowie postanowili poruszyć bardzo ciekawą tematykę na nowym krążku. Control opowiada bowiem o relacjach międzyludzkich w dobie cyfryzacji i nowych technologii. Życie w XXI polega głównie na zrobieniu wrażenia na innych, a żeby żyć w zgodzie z samym sobą należy zachować kontrolę. Właśnie o tym opowiada album Control. xpncub8h

Słuchając nowego krążka można doszukać się sporego podobieństwa do poprzedniego wydawnictwa Rivals. Utwory takie jak Do I Ever czy Fiji bardzo przypominają przeboje z ostatniej płyty. Należy wziąć pod uwagę fakt, że Eloi i reszta ekipy coraz to odważniej sięgają po elektronikę, która tylko podkreśla świetny styl grupy. Kensington na nowym krążku zamieścił same przebojowe i szybko wpadające w ucho kompozycje. Każdy z nich ma szansę stać się wielkim hitem. Czy przesadzam? Absolutnie! Panowie mają swój przepis na sukces i o dziwo jest on stosunkowo prostu. Jednak w wykonaniu Kensington jest po prostu niepowtarzalny. Chóralne i mocne refreny, w których dominuje zachrypły i charakterystyczny wokal, gitarowy dynamizm i mocne uderzenie w najmniej spodziewanym momencie, a także niezwykle mocne i dojrzałe teksty. To właśnie przepis na sukces w wydaniu Kensington.

Na wielki plus zasługuję wspomniany już wokal. Mimo iż poznaliśmy możliwości wokalne Eloia, to nadal potrafi zaskoczyć i oczarować odbiorcę. Emocjonalność, perfekcja i czysta przyjemność ze śpiewania. Właśnie tak mogę określić wokalny wkład Eloia w krążek Control. Wspomniałem także o warstwie tekstowej, która jak nigdy wcześniej jest bardzo mocnym punktem płyty. Teksty są niezwykle prawdziwe, przemyślane i co najważniejsze bardzo dojrzałe i przejmujące. Wydawać by się mogło, że to wszystko wydane w tak przebojowym stylu zatraci sens, lecz panowie wszystko doskonale wyważyli. Tekst doskonale współgra z warstwą muzyczną. Zresztą to nie jakiś rockowy zespół, tylko Kensington. Sama nazwa zespołu już nam mówi, że mamy do czynienia z bardzo dobrą muzyką.

Control to bardzo spójny i niezwykle miły w odbiorze krążek. Zachwyca każdym dźwiękiem. Samo otwarcie albumu jest bardzo przyjemne. Dalej jest tylko lepiej. Pop/rockowe (z dużym naciskiem na rock) kompozycje zwinnie przepływają jeden po drugim. Mimo, że cały album jest bardzo dobry, to wyłoniłem swoje ulubione kompozycje. Wśród nich jest oczywiście singlowy Do I Ever. Największe wrażenie zrobił na mnie utwór niezwykle mroczny i ocierający się nieco o cięższe oblicze rocka. Mowa tu o zamykającej album kompozycji St. Helena. Zachwytu nie kryłem również podczas wsłuchiwania się w kolejny dość mocny i przejmujący utwór All Before You. Nie trudno się domyślić, że tytułowa kompozycja również mnie oczarowała i za każdym razem odrywam w tym utworze coś nowego. Ciekawą propozycją na krążku jest także jeden z najspokojniejszych kawałków, czyli Sorry. 

Panowie z Kensington nadal bardzo dobrze kombinują. Przebojowe utwory holendrów nie mają w sobie nic z komercyjnych, a tym samym mało ambitnych kawałków. Eloi wraz z ekipą wydali bardzo porządny krążek, który wypełniony jest samymi hitami. Po prostu ze studia wyszło to co najlepsze i znalazło się na krążku Control. Brawo panowie! Właśnie na taki album wszyscy czekaliśmy!

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s