Kings Of Leon – WALLS

Kings Of Leon należy do grupy zespołów, na których płyty czeka się z niecierpliwością. Premiera każdego kolejnego krążka zespołu jest gorącym wydarzeniem w świecie muzyki rockowej. Z najnowszym albumem WALLS było oczywiście podobnie.

Zespół już dawno określił swój styl wydając najpopularniejszy w swej karierze album Only By The Night.  Od tego czasu panowie z KOL nagrywają bardzo dobre i przyjemnie brzmiące albumy. Najnowsze wydawnictwo WALLS, czyli po rozwinięciu skrótu We Are Like Love Songs nie jest przełomowym albumem, nie zaskakuje niczym szczególnym. Jednak też nie rozczarowuje, bo jest to po prostu bardzo dobra i przyjemna w odbiorze płyta.Na WALLS znajduje się 10 rockowych kompozycji z czego część zahacza nieco o nurt indie. Wszystko brzmi lekko zwiewnie i przyjemnie. Momentami tej lekkości jest aż nadto. Brakuje mi czasem trochę mocniejszych gitar, od których KOL nigdy wcześniej nie stronił. Mimo to całość trafia do odbiorcy bez najmniejszego problemu.kings-of-leon-640x666

Album otwiera kompozycja ze stadionowym i dość chwytliwym refrenem, czyli Waste A Moment. Dalej utwory płynnie i zwiewnie przechodzą jeden po drugim. Jest tu pewnego rodzaju flow, dzięki któremu tak przyjemnie słucha się tego wydawnictwa. Co prawda wielu zaskakujących elementów tu nie doświadczymy. Jednak kilka kompozycji wywarło na mnie nie małe wrażenie. Ciepły i wakacyjny Around The World zachwycił mnie swoim pozytywnym i wesołym wydźwiękiem, a także tym indie rockowym brzmieniem gitar. Na tym utworze zachwytów jednak nie koniec. Oczarował mnie także utwór Find Me, w którym czuć ducha starego Kings Of Leon, a sprawia to, że jest to jeden z najciekawszych według mnie momentów na płycie. Prócz tego wartym uwagi jest także ponad 6 minutowy Over. Reszta utworów nie wyróżnia się niczym szczególnym, są one po prostu dobre i mają typowy charakterystyczny dla zespołu wydźwięk. Wyjątkiem jest w pełni akustyczny i zamykający płytę utwór tytułowy, czyli WALLS. Tym kawałkiem panowie mile mnie zaskoczyli, bo od pierwszego usłyszenia utworu stał się on moim ulubionym z całego krążka. Numer ten ma w sobie coś magicznego. Momentami przychodzi mi na myśl podobieństwo do utworu Wait For Me z poprzedniego albumu. Możliwe, że to właśnie dlatego tak szybko pokochałem ten utwór. Jednak nie ma co porównywać tych dwóch kompozycji do siebie, bo WALLS jest inne i jedyne w swoim rodzaju.

Kings Of Leon wydali po prostu kolejny bardzo dobry album. Panowie mają już ściśle obrany kierunek i nadal nim podążają. Z jednej strony chciałoby się usłyszeć od nich czegoś innego, nowego. Z drugiej zaś nie miało by to najmniejszego sensu, bo chyba nikt nie wyobraża sobie innego brzmienia zespołu. Panowie nie mają zamiaru na siłę zaskakiwać swoich fanów, bo mają świadomość swojej muzyki i doskonale wiedzą, że ich wielbiciele będą zadowoleni z nowej porcji muzyki. WALLS to kontynuacja dobrego i przyjemnego brzmienia spod szyldu KOL. Przełomowym albumem nie jest, ale złym też nie. Dla niektórych płyta może wydać się zbyt spokojna, co jak na zespół rockowy trochę może zadziwić. Mimo przeważającego spokoju album jest smaczny i chyba właśnie takiego albumu od chłopaków chciałem. Czuję, że będę często wracał do tej płyty, tak samo jak do poprzedniego wydawnictwa.

Ten, kto jeszcze nie miał okazji zagłębić się w nowe wydawnictwo KOL, powinien jak najszybciej się z nim zapoznać. Mimo iż nie jest to album zaskakujący, to warto zwrócić na niego uwagę, bo sporo w nim dobrego rockowego grania, którym Kings Of Leon rozpieszcza nas już od kilku lat.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s