Delain – Moonbathers

Delain, zespół spod znaku symfonicznego metalu przez długi czas swej działalności zostawał w tyle innych formacji tegoż gatunku. Powoli ulega to zmianie i sądzę, że z nowym materiałem Delain dogania, może nawet i wyprzedza swą siostrzaną formację, czyli Within Temptation. delain-new

Moonbathers to piąty długogrający krążek w karierze zespołu i godny następca mojego ulubionego The Human Contradiction. Mogę tez zaryzykować stwierdzeniem, że Moonbathers jest najlepszym jak dotąd wydawnictwem grupy. Z każdym kolejnym albumem Delain podnosi poprzeczkę i serwuje nam coraz co mocniejsze kompozycje. Tym razem zespół obrał bardziej symfoniczny kierunek, jednak nadal z mocnym zaakcentowaniem charakterystycznych klawiszy i gitarowych riffów.

Album otwiera mocne i drapieżne Hands Of Gold. Utwór można określić jako muzyczna petarda. Dzieje się bardzo dużo. Ostre gitary, symfoniczne zacięcie, które jednak ustępuje gitarowym brzmieniom. Wokal Charlotte Wessels doskonale współgra z ta niebywałą, wybuchową mieszanką. Jakby tego było mało, to całość została okraszona ostrym growlem Alissy White – Gluz, która ostatnio bardzo często udziela się różnych projektach. Następnie usłyszymy The Glory Of The Scum z melodycznym refrenem oraz singlowy i nieco osłodzony elektronicznymi dodatkami Suckerpunch.  Potem tempo nieco zwalnia przy The Hurricane. Jednak ukojenie i odpoczynek od ostrych gitar zapewnia jedyny na krążku łagodny numer jakim jest Crystals – The Last Breath. Charlotte buduje tutaj swym wokalem przepiękny i niepowtarzalny nastrój.

Na tym koniec jeśli chodzi o łagodne momenty. Moonbathers zdecydowanie wypełniony jest mocnymi i ostrymi utworami. Kolejnym z nich jest chociażby Fire With Fire, w którym usłyszymy ciekawe wokalizy w wykonaniu Charlotte, która pokazuje jak świetną i wszechstronną jest wokalistką. Dalej otrzymujemy drapieżny Pendulum, w którym ponownie usłyszymy growl. Następnie przechodzimy do jednego z najciekawszych momentów na płycie, czyli do utworu Danse Macabre. Wessels hipnotyzuje tutaj swym głosem i często powtarzanymi kwestiami, które powinny nużyć i irytować. Jest jednak inaczej, wpada się w pewien trans, a to wszystko za sprawą niezwykle charyzmatycznego wokalu Charlotte.

Bardzo ciekawą kompozycją na krążku jest także Scandal, czyli cover zespołu Queen z 1989 roku. Przyznam, że utwór ten w wykonaniu Delain brzmi genialnie. Czuć tutaj klimat lat 80., lecz wszystko zostało zaaranżowane w typowym dla zespołu stylu. Wielkie brawa za ten cover. Chylę czoła również za to, że Delain odkopał i oświeżył właśnie ten, mało znany utwór Queen. Nie zniósłbym chyba kolejnego coveru Bohemian Rhapsody czy The Show Must Go On. Po genialnym coverze grupa wraca do swej twórczości i serwuje nam Turn The Light Out, który mimo swego gitarowego przepychu i mroczności nie zwrócił mojej szczególnej uwagi. Jest to dla mnie jedyny mankament tego krążka. Na zakończenie Delain uraczył nas pięknym i bardzo symfonicznym utworem jakim jest The Monarch. Mamy tu niezwykle klimatyczne intro, które wspaniale buduje napięcie. Wszystko potem nabiera tempa, docierają bębny, partie smyczkowe, a na samym końcu mroczne gitary. Następnie wszystko wygasa i pojawia się wokal Charlotte, po którym następuje piękna symfoniczna przygrywka. Przepięknie i wielkim stylu Delain zamknął ten album. Nigdy wcześniej płyty tego zespołu tak pięknie się nie kończyły. Kolejny raz chylę czoła.

Moonbathers to album bardzo różnorodny, brak w nim kiczu i kiepskich kompozycji. Jest mocno, stanowczo, momentami drapieżnie ale też i łagodnie, a to wszystko w pięknym delainowskim stylu. Myślę,że album ten przyczyni się do skoku nadal wzrastającej popularności zespołu, także w Polsce. Ciesze się, że zespół się rozwija i dostarcza nam taki materiał. Jestem bardzo zadowolony z tego krążka i przyznaje, że przerósł on moje oczekiwania. Tym bardziej jestem mile zaskoczony. Moonbathers uważam za pozycję obowiązkową dla tych, co cenią sobie ciężkie granie z dozą symfoniki i charyzmatycznym, damskim wokalem na czele!

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s