Terrific Sunday – Strangers, Lovers

terrific-sunday-zdjCzy w Polsce można stworzyć prawdziwy indie rock o kalifornijskim klimacie? Bez wątpienia. Potwierdzeniem tego jest debiutancki album Strangers, Lovers poznańskiego kwartetu Terrific Sunday. Grupa ta mimo niedużego stażu scenicznego w szybkim tempie osiągnęła sukces. Panowie mają za sobą już premierę swego debiutanckiego wydawnictwa, a także występy na kilku największych festiwalach muzycznych w kraju. Co sprawiło, że tak młoda formacja tak szybko stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych zespołów alternatywnego rocka w Polsce? To miłość do muzyki, pasja i lekkość w tworzeniu, która jest odczuwalna podczas słuchania muzyki jaką serwuje nam Terrific Sunday.

Jak już wspomniałem panowie z Poznania stworzyli pięknie brzmiący i bardzo przyjemny w odbiorze indie rockowy materiał, który składa z się z jedenastu kompozycji. Płytę promowały dwa przebojowe single Streets of Love oraz Bombs Away. Pierwszy z nich przypomina mi nieco pierwotne dokonania U2 oraz Two Door The Cinema Club. Bombs Away zaś oscyluje gdzieś pomiędzy twórczością Arcade Fire, a Franz Ferdinand. Oczywiście nie mam na myśli bezmyślnego kopiowania z twórczości wspomnianych kapel. Powołując się na te,wielkie zespoły chciałem w ten sposób nakreślić wam z jaką muzyką będziecie mieć do czynienia słuchając Terrific Sunday.

Prócz singlowych kompozycji na Strangers, Lovers nie znajdziemy tak przebojowych kawałków. Oczywiście w tym przypadku brak przebojowości wychodzi zdecydowanie na plus. Panowie proste rozwiązania i muzyczny banał omijają szerokim łukiem, czego przykładem może być chociażby numer  Another Slowly Leaves, który otwiera drzwi do muzycznego świata Terrific Sunday. Ogólnie mówiąc, krążek wypełniony jest całą masą nieoczywistych rozwiązań melodycznych.W te nie oczywistości doskonale wpisuje się numer Sold My Soul, który rozpoczyna się niespokojną gitarową nawałnicą, by potem nieco zwolnić i nabrać marzycielskiego charakteru. Panowie zaszczycili nas wszystkich także piękną balladą Wallpapers, która na tle energicznych kompozycji wypada wręcz cudownie. In My Arms zamykający album jest trochę zbliżony pod względem kompozycyjnym do singli promujących płytę. Jest to także utwór, który doskonale podsumowuje niezwykle udany debiut chłopaków z Poznania.

Utwory poznańskiego kwartetu nie wpadną w ucho tak samo jak utwory z pogranicza muzyki pop. Mamy tu do czynienia z muzyką najwyższych lotów, a także z najpiękniejszym muzycznym kunsztem. Kunszt ten obecny jest w każdej instrumentalnej sekcji. Lekkie i frywolne brzmienie gitary, momentami przebijająca się perkusja i ciepłe elektroniczne tło. Wszystkie te elementy połączone są z niezwykłym smakiem i dbałością o najmniejszy szczegół. Wokal także zasługuje na pochwały. Co prawda nie jest to mocny i potężny głos, a lekki chłopięcy śpiew, który w połączeniu z tą niesamowitą muzyką tworzy piękną całość. Cóż mogę więcej rzec… Terrific Sunday to genialna poznańska formacja, a tym samym kolejna muzyczna perełka na naszym rodzimej scenie muzycznej. Płytkę z całego serca polecam i oczekują na koncert zespołu w Lubelskim klubie Graffiti.

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s