EL VY – Return To The Moon

Matt Berninger czyli wokalista The National, oraz znany z grupy Menomena i Ramona Falls –  Brent Knopf postanowili 1445874844_magicfields_foto_1_1połączyć siły i stworzyli ciekawy projekt o nazwie EL VY. Czego efektem jest debiutancki krążek projektu zatytułowany Return To The Moon. Album ten jest owocem spotkania dwóch muzycznych światów. Dochodzi do zetknięcia melancholijnego, alternatywnego rocka z elektroniką. Jest to dla panów z EL VY zupełnie nowa jakość jak i dla słuchaczy. Bowiem ani Matt Berninger, ani Brent Knopf nie wykonali w swych macierzystych formacjach takich numerów jak pod szyldem EL VY.

Na Return To The Moon mamy do czynienia ze sporą dawką elektroniki. Jednak nie jest ona w żaden sposób dominująca. Stanowi ona piękne tło dla niskiego i charakterystycznego głosu lidera grupy The National. Przykładem jest chociażby plasujący się na trzeciej pozycji krążka numer Paul Is Alive. Mamy tutaj do czynienia z piękną wokalną narracją, która wysunięta została na pierwszy plan. Muzyka zaś jest tutaj pięknym syntetycznym tłem, które przyozdabia lekka i zwiewna partia gitary. Gitarowe brzmienia przewijają się jeszcze w kilku kompozycjach, np. w otwierającym album, tytułowym Return To The Moon. Numer ten jest niezwykle przebojowy, a jego rytmiczny refren nie daje o sobie zapomnieć na długi czas. Bardzo ciekawą i chyba najbardziej alternatywnie zabarwioną kompozycja jest kawałek I’m The Man To Be. Bardzo smacznie i płynnie przenikają się tutaj te dwa muzyczne światy, których panowie są reprezentantami. Nie doświadczymy tutaj przerostu elektroniki nad melancholijnym rockiem. Wszystko zostało wyważone w sposób perfekcyjny i miły dla ucha. Wspomniane gatunki muzyczne nie gryzą się ze sobą, a uzupełniają się. W taki sposób panowie stworzyli nową jakość, która jest niezwykle udana i świeża.

El-Vy-Return-to-the-moon-new Kolejnym ciekawym numerem jest także ostatnio wydany singiel zatytułowany Silent Ivy Hotel. Numer ten jest takim małym wehikułem czasu. Czuć w nim magię stylistyki retro, głównie za sprawą mocno zaakcentowanych organów. Całość wypada bardzo interesująco, a poprzez zastosowanie partii organów utwór nabiera trochę psychodelicznego wyrazu. W sumie nic dziwnego, że kompozycja ta nawiązuje do Halloween, bo świetnie się w ten klimat wpasowuje. Na krążku mamy ślad minimalizmu, a jest nim balladowy utwór No Time To Crank The Sun. Kawałek ten jest niezwykle klimatyczny i ma sobie odrobinę niepokoju, która okraszona jest nutą tajemniczości. Nastrój ten tworzy wyraźnie zaznaczona linia basu i ciekawe wokalne pogłosy, które narastają i czasem nachodzą na siebie. Na płycie znajdują się dwie przepiękne kompozycje, które są bardzo bliskie melancholijnym klimatom znanym właśnie z muzycznych dokonań grupy The National. Mowa tu o smutnym, lecz niezwykle lirycznym It’s A Game i nasączonym goryczką Sleepin’ Light. Mimo iż sporo na tym krążku elektroniki to mamy też dwa iście rockowe kompozycje, w których rządzą gitarowe brzmienia. Wszystko to usłyszycie w nieco mrocznym Sad Case i zaledwie dwuminutowym Happiness, Missouri. Po dawce rockowej energii wraca lekka melancholia w postaci utworu Carelss, który zamyka debiutanckie wydawnictwo EL VY.

Return To The Moon jest jak już wspomniałem wcześniej finalnym efektem spotkania się dwóch odrębnych muzycznych światów. Jak się okazało światy te nie są sobie aż tak odległe, bo doskonale się połączyły i stworzyły spójny i bardzo dobry album. Panowie z EL VY wiedzą jak dozować emocje i nie przesadzić z muzycznymi zabiegami. Całość jest po prostu bardzo dobra i zachwyca. Właśnie czegoś takiego oczekiwałem. Panowie mnie nie zawiedli. Miło spędziłem czas słuchając tego ciekawego krążka. Myślę, że miłośnikom The National czy Manomeny spodoba się muzyka spod szyldu EL VY. W takiej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak polecić wam to wydawnictwo. A panom za stworzenie nowej jakości jaką jest projekt EL VY serdecznie dziękuję!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s