Zabrocki 1+1=0

Marcin Zabrocki to muzyk, który już od lat jest obecny w naszym rodzimym muzycznym świecie. Współpracował on z zespołem Mr. Zoob., Pogodno. Wsparł także szeregi legendarnego zespołu Hey. Maczał on palce w komponowaniu muzyki do ostatniego studyjnego albumu grupy zatytułowanego Do rycerzy, do szlachty, doo mieszczan. 

Tak wypowiedziała się o nim Katarzyna Nosowska, z która także wielokrotnie współpracował:

Marcin jest dla mnie jak najcenniejszy nauczyciel. Wszedł w łono zespołu Hey i wywołał silne skurcze, co zaowo-cowało wspólną płytą i serią poruszających przemyśleń. Zawsze wiedziałam, że troszkę marnotrawi swój talent, zasilając szeregi przeróżnych zespołów. Jego płyta jest niepodlegającym dyskusji dowodem na słuszność tej teorii. Znakomita!

Obecnie zaś udziela się projekcie Mister D. Doroty Masłowskiej. Po tak bogatym muzycznym cv postanowił zacząć karierę solową czego efektem jest jego album zatytułowany 1+1=0. Jego krążek wypełniony jest 12 autorskimi kompozycjami z udziałem kilku wspaniałych gości. Zabrocki zaprosił do współpracy między innymi Barbarę Wrońską, Katarzynę Nosowską, Joanne Halszkę Sokołowską, Czesława Mozila i Olgę Zabrocką. Bardzo dużo silnych osobowości i genialnych artystów zostawiło cząstkę siebie w muzyce Zabrockiego. Jaki jest tego efekt? Według mnie fenomenalny! Płyta zachwyca i intryguje. Muzyka jest nietypowa tak samo jak teksty, które mogą być dla większości odbiorców dziwne. Jednak w ten sposób Zabrocki opisał relację międzyludzkie, które stanowią temat przewodni płyty.

zabrocki-okladka-final-smallZabrocki zaprasza nas do swojego muzycznego świata w towarzystwie Barbary Wrońskiej i wiśniówki. Ja już od pierwszych dźwięków przyjmuje zaproszenie i z miłą chęcią wkraczam w muzyczny świat Zabrockiego. Wszystko to za sprawą niebanalnej muzyki, ciekawych wokali i tych intrygujących i dających do myślenia tekstów. Jak to po mocnych trunkach bywa przychodzi czas na chwiejność emocji, o której Zabrocki opowiada wykrzykując słowa: Boję się że może boleć! Boję się, że będzie bolało! Wers ten stanowi refren utworu pod tytułem Boję się. Potem rozbrzmiewa spokojny i nieco dramatyczny Zgrzyt, który charakteryzuje się bardzo ciekawą linią melodyczną. Po zgrzycie przychodzi czas na nostalgiczny i jesienny kawałek zatytułowany Parasol. 

Potem przychodzi czas na najbardziej intrygujący i można rzec, że nieco psychodeliczny utwór, w którym usłyszymy niezastąpioną Katarzynę Nosowską. Mowa tu o kompozycji Czemu wciąż jest czwartek. Jest to jeden z moich ulubionych momentów na krążku. Utwór po prostu hipnotyzuje. Swym wyrazem, muzyką i powtarzanymi słowami, które wywołują u mnie dreszcze.

Zima jest jak wiosna zima jest
Zima jest jak wiosna zima jest
Zima jest jak wiosna zima jest….

Po chwili dramaturgii następuję zmiana klimatu i w grę wchodzą pozytywne emocje i radość. To wszystko doświadczamy w utworze Mentolowy dym.  Dzieje się tutaj bardzo dużo. Zabrocki na zmianę z Joanną Halszką Sokołowską wyśpiewują piękne słowa utworu.

Znów pieszczę twoje drzwi
Mija złość, przełykam łzy…

Następnie radość ustępuje smutkowi i nostalgii, której doświadczymy w chłodnym utworze zatytułowanym Opa. Jednak ten stan zadumy nie trwa zbyt długo, bo zaraz rozbrzmiewa pozytywny numer Cała na świat z gościnnym udziałem Czesława Mozila. Dalej jest tylko lepiej i radośniej, bo przychodzi czas na najjaśniejszy numer z całego krążka, czyli Herbu Warkoczyk, w którym udziela się Olga Zabrocka. Dziecięcy polot, radość i ta świeżość daje dużego pozytywnego kopa, a buźka sama się uśmiecha.

Bo co na to ty
To co na to ja
I w siłę rośnie świat radośnie…

Suma niespełnionych obietnic zamyka i podsumowuje muzyczne równanie Zabrockiego, którego wynik wynosi 0. Wychodzi na to, że Zabrocki zawsze dotrzymuje słowa i spełni każdą obietnicę tak jak wynika ze wzoru na sumę niespełnionych obietnic. 1+1=0 to świetny, kompletny i przemyślany album. Jest to taka mała analiza tych najskrytszych stanów, które nam towarzyszą w relacjach międzyludzkich. Jest lęk, chwila zadumy, trochę złości. Nie zabrakło miejsca na dziecięcą radość, której nikomu nie powinno brakować. Nosimy ją w sobie. Jednak nie zawsze dajemy to po sobie poznać.

W stu procentach zgadzam się ze słowami Kasi Nosowskiej, której słowa przytoczyłem. Płyta jest po prostu znakomita! Nie widzę i nie słyszę tam słabych momentów. Jest to niepodważalny dowód na to, że Zabrocki to prawdziwy, kompletny artystka, o którym jeszcze usłyszymy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s