Katie Melua i Mela Koteluk w Lublinie (03.09.2015)

Cóż to był za wieczór! Pełen emocji i niezapomnianych wrażeń. Mimo chłodu było bardzo ciepło, a to wszystko za sprawą tej wspaniałej muzyki. To wszystko działo się w Lublinie. Było niebywale, magicznie… Oklaski, okrzyki zachwytu i ta muzyka. Brak mi słów by w pełni oddać emocje jakie towarzyszyły mi podczas tego wieczoru.

Wydarzenie było głównym koncertem, które uroczyście rozpoczęło kolejną edycję Europejskiego Festiwalu Smaku w Lublinie. Pierwsza na scenie pojawiła się Mela Koteluk, która rozgrzała licznie zgromadzoną publikę. Mela wraz z zespołem zaserwowała dawkę bardzo dobrej polskiej muzyki. Usłyszeliśmy jej największe przeboje z debiutanckiego krążka Spadochron oraz liczne kompozycje z jej ostatniego wydawnictwa zatytułowanego Migracje.  Choć Melę na żywo słyszałem po raz kolejny to i tak zawsze mnie zachwyca. Można było odczuć, że udział Meli w trasie Męskiego Grania wniósł w jej koncerty sporo nowej energii. Artystka podzieliła się z nami tą energią podczas występu, który był wspaniały. Zresztą jak zawsze. Widać i słychać, że Mela robi to co kocha. Jest ona prawdziwą artystką i niezwykle pozytywną i ciepłą osobą. Mela była w najlepszej formie. Wokalnie nie mam nic do zarzucenia. Wielkie brawa za czystość, za charyzmę i to ciepło w głosie. Zespół także spisał się znakomicie. Panowie grali przepięknie. Nie obyło się bez solówek, np. na perkusji. Mela swoim występem doskonale rozgrzała publikę zgromadzoną na Arenie Lublin.

Po występie Meli i krótkiej przerwie technicznej na scenie pojawiła się oczekiwana przez wszystkich gwiazda wieczoru, czyli Katie Melua. Artystka rozpoczęło swój występ od akustycznego I Cried for You. Wrażenie niesamowite. Wokal Katie na żywo jest obłędny. Ta subtelność, emocje… Ciarki na plecach i wzruszenie gwarantowane. Melua zaprezentowała nam kilka lekkich i delikatnych kompozycji, ale i mocnych utrzymanych w duchu rock’n’rolla kawałków. Nigdy nie wątpiłem w umiejętności Katie. Nie sądziłem jednak, że wokalistka wykonująca taką delikatną muzykę, ma taki power i rockową duszę. Byłem zachwycony. Myślę, że nie tylko ja, bo z zachowania publiki dało się wyczytać, że są równie zachwyceni. Katie zaskoczyła wszystkich również nowymi utworami Under my skin i The planets are melting  oraz własną wersją utworu Wonderful life zespołu Black. Kompozycji Wonderful life Katie nie miała w planach śpiewać podczas występu w Lublinie. Jednak atmosfera tak dopisywała, że zmieniła zdanie i sprawiła tym samym nie małą przyjemność wszystkim obecnym na koncercie. Pojawiły się również dawno nie słyszane kawałki, np. Learnin’ the blues, a także utwór, który nigdy wcześniej nie był grany w Polsce. Mowa tu o kompozycji w rodzimym języku artystki, czyli gruzińskiej pieśni Chemo tsi tsi natela. Nie zabrakło również największych przebojów artystki – The flood, Spider’s Web oraz Nine million bicycles. Artyska zagrała i zaśpiewała w sumie aż 21 utworów!

Tak przedstawia się setlista koncertu Katie:

1. I cried for You
2. The closest thing to crazy
3. Thank You stars
4. A moment of madness
5. Nothin’ in this world can stop me worryin’ ’bout that girl
6. Learnin’ the blues
7. Chemo tsi tsi natela
8. The flood
9. No fear of heights
10. Here comes the Sun
11. Lilac wine
12. Under my skin
13. The planets are melting
14. Nine million bicycles
15. Crawling up a hill
16. Spider’s web
17. God on the drums, devil on the bass
18. As long as I live
19. Piece of my heart
20. Wonderful life
21. Diamonds are forever

Koncert był niesamowity. Przepiękne widowisko. Najpierw dawka bardzo dobrej polskiej muzyki w wykonaniu Meli Koteluk, a następnie muzyczne katharsis, czyli występ zjawiskowej Katie Meluy. Długo będę wspominał to wydarzenie. Kto był ten wie dlaczego. Wzruszenie, ciarki na plecach. Chwile zadumy, trochę dramaturgii i radość. Tak było, a to wszystko dzięki tym utalentowanym artystkom. Publika też robiła swoje. Oklaski, okrzyki zachwytu bardzo zadowoliły obie artystki. Było to widać i czuć! Atmosfera niezwykle pozytywna. Arena Lublin wypełniona po brzegi i ta muzyka. Było bosko!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s