FLORENCE + THE MACHINE – How Big, How Blue, How Beautiful

Wszyscy miłośnicy rudowłosej posiadaczki niebywałego głosu zmuszeni byli do czteroletniej muzycznej posuchy. Jednak po czterech latach ciszy Flo wraz z maszynami wydaję nowy, piękny album zatytułowany How Big, How Blue, tumblr_np7vzuzBGE1r6s7hoo2_1280How Beautiful. Krążek ten nie jest kontynuacją swoich poprzedników. How Big, How Blue, How Beautiful to zupełnie nowy, autonomiczny krążek, który zachwyca i na długo pozostaje w głowie słuchacza.

Florence całkowicie zmieniła tematykę podczas tworzenia nowego krążka. Artystka była już nieco znużona pisaniem utworów o świecie iluzji i fantazji. Porzuciła dotychczasowy schemat i wkroczyła na nowe „lądy” swej twórczości. Na premierowym albumie Flo serwuje nam utwory poruszające bardziej przyziemną tematykę. W przerwie od medialnego szumu, po wydaniu albumu Ceremonials Florence snuła rozważania o  przyszłości, o tym jak nauczyć się żyć oraz jak kochać świat zamiast zastanawiać się jak z niego uciec. Właśnie o tym opowiadają kompozycję znajdujące się na premierowym How Big, How Blue, How Beautiful. 

Krążek otwierają dwa energiczne utwory, które są nam wszystkim znane, ponieważ zostały one singlami promującymi płytę. Mowa tu o utworach Ship to Wreck oraz What Kind Of Men. Szczególnie ten drugi kawałek zamieszał nie tylko wśród fanów Flo ale i na muzycznym świecie. Nikt nie spodziewał się tak skonstruowanego utworu. Florence subtelnym, litycznym głosem opowiada historię o separacji z drugim człowiekiem i nagle BUM! Gitarowe riffy i wokalne szaleństwo artystki. Pokazała w tym utworze prawdziwy rockowy pazur. Był on nam znany, np.z utworu Kiss With A Fist z debiutanckiego albumu. Jednak w What Kind Of Men zrobiła to z takim smaczkiem, że zapętlanie tej kompozycji nigdy się nie kończy. Po rockowym klimacie przechodzimy do tytułowego utworu, czyli do How Big, How Blue, How Beautiful. Kompozycja ta ma bardzo bogate instrumentarium. Flo pięknie buduje napięcie i płynnie przechodzi do cudownego refrenu. Czego więcej chcieć. Utwór ten zaskakuje i hipnotyzuje obecnością trąbek, które brzmią niebywale. Następnie mamy do czynienia z utworami Queen Of Peace, Various Storms & Saints oraz ociekający optymizmem i pozytywną energią Delilah. Potem przychodzi czas na dwie nostalgiczne kompozcyję, czyli Long & Lost i Caught. W tej pierwszej Flo cudownie manewruje swoim głosem. Robi to w taki sposób, że nie sposób odpłynąć przy tym utworze. Po tych spokojniejszych przychodzi pora na zmianę klimatu. Flo serwuje nam nieco bardziej energetyczny utwór jakim jest Third Eye. Utwór posiada niezwykłą energię, która przyciągnie tłumy na koncerty Florence i maszyn. Potem rozbrzmiewa znany z singlowego wydania St. Jude, który emanuje spokojem. Kawałek ten jest trudny do określenia. Momentami jest radosny, a zaraz potem smutny. Lecz właśnie to czyni go magicznym. Taki klimat może stworzyć tylko i wyłącznie Florence. Numerem zamykającym podstawową wersję albumu jest nieco psychodeliczny utwór Mother. Flo pokazuje w tej kompozycji, że potrafi połączyć kobiecą subtelność z mocnym gitarowym brzmieniem.

Tracklista:
1. Ship To Wreck Florence-The-Machine-How-Big-How-Blue-How-Beautiful-2015-Urban-Outfitters-Version
2. What Kind Of Man
3. How Big, How Blue, How Beautiful
4. Queen Of Peace
5. Various Storms & Saints
6. Delilah
7. Long & Lost
8. Caught
9. Third Eye
10. St Jude
11. Mother
Bonusy w wersji deluxe:
12. Hiding
13. Make Up Your Mind
14. Which Witch
15. Third Eye (demo)
16. How Big, How Blue, How Beautiful (demo)

Utwory bonusowe to niebanalne i energiczne kompozcycje, a w także wersje demo utworów Third EyeHow Big, How Blue, How Beautiful. Trzy pierwsze bonusowe numery posiadają bardzo rozbudowane instrumentarium, które w połączeniu z głosem Florence tworzą cudowną całość. Dwie bonusowe demówki ukazują surowe brzmienia wspomnianych wcześniej utworów. Można zauważyć transformację jakiej poddane zostały te kompozycję nim znalazły się na krążku.

Florence na pewno nie zawiodła swoich fanów wydając ten krążek. Warstwa tekstowa jest prze genialna według mnie. Florence opowiada bardzo poruszające historie, które są malowniczo przedstawione za pomocą jej wokalu. Czasem jednak odnoszę wrażenie, że Flo nie wykorzystuje w pełni mocy swojego głosu. Mimo to płytka bardzo mi się podoba. Przyczepię się też trochę do muzyki, bo momentami jest zbyt komercyjnie, tak pod stacje radiowe. Jednak dzieło broni się samo, bo wsłuchując się w całość wrażenie komercyjności zanika. Jestem zadowolony z tego krążka, choć wiem, że mógłby być jeszcze lepszy. Jako fan Florence i maszyn wielce narzekać nie będę. Po prostu kupuję nową muzykę rudowłosej posiadaczki niebywałego głosu. Zostało mi tylko polecić krążek How Big, How Blue, How Beautiful. 

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “FLORENCE + THE MACHINE – How Big, How Blue, How Beautiful

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s