Bokka live

Postanowiłem, że relacji z Kozienaliów pisać nie będę, ponieważ byłem tylko na interesujących mnie koncertach. Jednak relacja z koncertu zespołu Bokka musi się tutaj znaleźć, gdyż był to według mnie najlepszy Kozienaliowy koncert. Ba! Był to najlepszy koncert na jakim dotąd byłem. Bawiłem się znakomicie!

O tym, że Bokka namiesza na naszej rodzimej scenie muzycznej byłem przekonany. Dowodem na to była genialna płyta wydana pod skrzydłami bardzo dobrej wytwórni nextpop. Ich twórczość bardzo mi się podoba, a płytka jest samplowana bardzo często w mojej domowej playliście. Nie przypuszczałem jednak, że ich koncert wywrze na mnie aż takie wrażenie. Zresztą tak się dzieje za każdym razem gdy słucham muzyki na żywo. Wróć! Ja jej nie słucham, ja ją przeżywam. Tak też było na koncercie Bokki. Ich muzyka dosłownie przepływała przez moje ciało. Zapewnili mi swoim prze genialnym występem nieziemskich doznań muzycznych.

Muzycznie zaprezentowali się genialnie, pod względem wokalnym również. Y, czyli wokalistka zespołu ma bardzo ciekawą barwę głosu, która doskonale łączy się z niebanalnymi kompozycjami. Brakuje mi odpowiednich słów by dokładnie oddać wam moje emocje, które towarzyszyły mi podczas występu Bokki. Muzyka robiła swoje, bo jak wspomniałem wcześniej ja ja przeżywałem. Stałem się wręcz jednością z tą cudowną muzyką. Stan ten został zdwojony przez nieziemski i tajemniczy klimat panujący podczas całego występu. Ta kosmiczna wręcz otoczka oczarowała całą publikę. Choć muzyka zespołu jest mi znana to było wiele zaskakujących momentów. Właśnie za to uwielbiam występy live. Nigdy nie wiesz co się może wydarzyć, a to jest cudowne!

Zapewne wszyscy, którzy znają ten zespół wiedzą, że Bokka przyjęła koncepcję kamuflażu scenicznego. Muzycy wystąpili w maskach, a komunikaty w stronę publiki były pisane na tablecie i wyświetlane na ścianie. To jeszcze bardziej umocniło tajemniczość, a w połączeniu z muzyką dało iście magiczny klimat. Przyznam się, że momentami nie mogłem uwierzyć, że to wszystko dzieje się na prawdę. Wędrowałem między snem, a rzeczywistością, a to była najprawdziwsza rzeczywistość, a w dodatku jaka piękna.

To był mój pierwszy Bokki, a jednocześnie najlepszy na jakim dotąd byłem. Wyczekuję kolejnych koncertów Bokki i mam nadzieję, że do Lublina zawitają jeszcze nie raz, bo ja na ich koncertach z pewnością się pojawię 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s