SISTER WOOD – Language Barriers

Kilka dni temu brytyjsko – polska formacja SISTER WOOD, o której pisałem w notce Polska muzyka o światowym brzmieniu, wydała swój debiutancki album zatytułowany Language Barriers. Album ukazał się nakładem naszej rodzimej wytwórni Kayax. Jest to bardzo ciekawy pod względem muzycznym album. Utwory są bogate w instrumentalia. Muzyki zespołu nie da się wpisać w ramy konkretnego gatunku. Słuchając krążka można doszukać się ambitnego popu, indie rocka, folku czy alternatywy. Czyli gatunkowy miszmasz, który sprawia wrażenie świeżości i jest bardzo przyjemny w odbiorze. Muzycznie album przedstawia się świetnie.

A jak z kwestią wokalną? Jest równie dobrze! Siostry Rachel Wood i Sarah Wood doskonale operują swoim wokalem Obie mają ciekawą i charyzmatyczną barwę głosu. W połączeniu z genialną muzyką wypadają po prostu genialnie. Przyznam się, że jestem dopiero po pierwszym przesłuchaniu albumu, a wydawnictwo Language Barriers pochłonęło mnie całkowicie. Formacja SISTER WOOD zaprosiła mnie do swojego muzycznego świata, z którego nie chce wychodzić, bo jest mi tu bardzo dobrze.

Na Language Barriers znajduję się dziesięć niebanalnych kompozycji:

  1. Under Covers          
  2. Rasika
  3. Solace
  4. These Words
  5. Self Sabotage
  6. Slow Mover
  7. Emmanuel
  8. Language Barriers
  9. My Lord
  10. Live on Una

Album otwiera utwór Under Covers, który został pieszym singlem promującym debiutanckie wydawnictwo zespołu. Następnie mamy do czynienia z przyjemnymi pozytywnymi utworami i z kolejnym singlem promującym krążek jakim jest kawałek These Words. Potem nieco tempo ulega zmianie i płynnie przechodzimy w klimatyczny utwór Self Sabotage, a następnie następuję klimatyczny obrót i rozgrywa energiczny i niezwykle pozytywny Slow Mover. Nadchodzi czas na spokojną kompozycję Emmanuel, która trzyma nieco w napięciu i z każdą sekundą nabiera tempa. Trzy końcowe kompozycje są cudownym zwieńczeniem tego wydawnictwa. Spokojny i nieco balladowy tytułowy kawałek Language Barriers potrafi wprowadzić słuchacza w błogi stan ukojenia. Potem energiczny i zaskakujący linią melodyczną My Lord oraz końcowy Live on Una. Ten ostatni melodycznie trzyma się schematu całej płyty, lecz wokalnie trochę od tego odbiega i pozytywnie zaskakuje.

Jestem bardzo zadowolony z tego krążka, będę często do niego wracać. Oczarował mnie już od pierwszych dźwięków. Jest to bardzo ale to bardzo dobra muzyka.  Może nie jest to krążek dla każdego, choć myślę, że większość miłośników niebanalnych kompozycji zadowoli. Spędziłem miłe 39 minut słuchając tego wydawnictwa. Serdecznie polecam ten album, bo jest warty przesłuchania. Zaskakuje swym instrumentalnym bogactwem, a czasem minimalizmem i ciekawym wokalem sióstr Wood.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s